10 lat BNI w regionie bielskim: relacje, które przechodzą w kontrakty
BNI w regionie bielskim działa już od 10 lat. Z tej okazji przedsiębiorcy wspominają początki i opowiadają, co dała im sieć kontaktów oparta na zaufaniu i wzajemnych rekomendacjach.
▶ Obejrzyj relację
Od hotelu Kubus do całego regionu
Wszystko zaczęło się, jak wspominał jeden z uczestników, dokładnie 10 lat temu w hotelu Kubus. Spotkał tam przedsiębiorcę, z którym udało się zrobić biznes, i postanowił, że odda to, co od niego dostał. Uznał wtedy, że w Bielsku trzeba stworzyć networking: grono przedsiębiorców, którzy budują ze sobą relacje, dają sobie rekomendacje, a te z czasem zamieniają się w kontrakty.
Dziś, po 10 latach, BNI tworzą w regionie obecni, dawni i przyszli przedsiębiorcy, a na zakończenie życzenia sukcesów i pięknych relacji złożył im jeden z organizatorów.
Zaufanie jako podstawa biznesu
Uczestnicy powtarzali jedno: żeby zrobić biznes, trzeba mieć dobrą relację i wzbudzić zaufanie. Jak mówili, w grupie wiele osób łączy przyjaźń, a biznes robi się z tymi, którym się ufa. Jedna z osób zwróciła uwagę, że to miejsce, w którym przedsiębiorca może wymienić poglądy i doświadczenia, zapytać o rekomendację i współpracować z kimś zaufanym.
Ważne okazały się też zwykła ludzka życzliwość i wsparcie. Ktoś podkreślił, że w grupie można zadzwonić po pomoc nawet o 22:00 czy 23:00.
Nowe firmy i pierwsze kontrakty
Jedna z członkiń przyznała, że dzięki BNI powstały jej dwie firmy. Do grupy wchodziła jako agentka nieruchomości, a właśnie tam odważyła się otworzyć pierwszą, a potem drugą działalność. Inna osoba opowiadała, że przed wstąpieniem nie była pewna, czy jest to miejsce dla niej, bo prowadzi jednoosobową firmę. Przyjęcie do grupy było jednak tak ciepłe, że od razu poczuła się jej częścią.
Nowi członkowie mówili o pierwszych kontaktach i pierwszych zleceniach. Starsi stażem przypominali, że to nie sprint, tylko maraton: na początku się sieje, poznaje ludzi i buduje relacje, a kontrakty przychodzą z czasem. Jeden z przedsiębiorców powiedział, że pierwszy naprawdę dobry kontrakt dostał po trzecim roku.
Zaproszenie do wspólnej drogi
Uczestnicy mówili też o marzeniach: o rozwoju osobistym, rozwoju własnej firmy i wspieraniu innych przedsiębiorców. Zachęcali do dołączenia do BNI, deklarując, że czekają na nowych członków.
Na zakończenie padło hasło, które dobrze podsumowuje 10 lat regionu: BNI to maraton, a relacje trzeba podlewać, bo bez tego się nie uda. Relację z jubileuszu pokazuje L!VE Polska Lokalnie.
Artykuł powstał na podstawie relacji wideo L!VE Polska Lokalnie oraz opisu filmu na naszym kanale. Cytaty i wypowiedzi pochodzą z nagrania. Zauważyłeś błąd? Napisz: livelokalnie@icloud.com.
Organizujesz wydarzenie albo chcesz pokazać swoją gminę, jednostkę lub firmę? Nagramy i zmontujemy relację.
Zamów film