MKS Skawa Wadowice – Naroże Juszczyn 2:2: odrobione dwa gole i jedenasty mecz bez porażki
Mecz MKS Skawa Wadowice z Narożem Juszczyn zakończył się remisem 2:2. Skawa przegrywała 0:2, ale zdołała wyrównać i przedłużyć serię meczów bez porażki.
▶ Obejrzyj relację
Odrabianie strat od 0:2
Po spotkaniu przedstawiciel Skawy podziękował zawodnikom za serce i charakter na boisku. Jak mówił, mecz układał się nie po jego myśli od początku: dwie dość przypadkowe sytuacje sprawiły, że trzeba było gonić wynik 0:2. Skawa rzuciła wszystkie siły do ataku, doprowadziła do remisu 2:2 i do ostatniej sekundy walczyła o zwycięską bramkę.
Stawka była wysoka. Zwycięstwo pozwoliłoby dalej liczyć się w grze o pierwsze miejsce oraz o drugie, które daje szansę udziału w barażach. Jak podkreślił, drużyna ma za sobą 11 meczów bez porażki, choć część remisów chętnie zamieniłaby na zwycięstwa.
Ciężki mecz i dwie bramki Ilii
Zespół wiedział, że rywal gra o awans i zależy mu na wygranej, dlatego spotkanie było trudne. Zdaniem mówiącego o nieprzegranym meczu zadecydowała motywacja i pewność siebie. Wskazał też, że w całym sezonie Skawie brakowało czasem skuteczności w ważnych momentach, a w ostatnich meczach gorzej działały stałe fragmenty gry, które wcześniej dawały dużo bramek.
Słowa uznania padły pod adresem Ilii, który w tym meczu strzelił bramki numer 23 i 24 w sezonie. Przedstawiciel Skawy mówił też o swoich wątpliwościach co do pierwszej straconej bramki: jego zdaniem faulowany był bramkarz, a sędzia wahał się, czy nie odgwizdać rzutu wolnego. Przyznał jednocześnie, że przy obu straconych golach zespół popełnił błędy w obronie.
Sezon, którego nikt nie typował
Podsumowując rozgrywki, rozmówca przypomniał, że przed sezonem nikt na Skawę nie stawiał, a wielu widziało ją w roli ligowego średniaka. Tymczasem drużyna biła się o pierwsze miejsce do ostatniej kolejki. Podziękował zawodnikom za pracę i trud, bo jak powiedział, tylko zespół wie, ile sił i pracy go to kosztowało. Dodał, że każda drużyna wie, iż spotkanie ze Skawą to ciężka przeprawa.
Rachunek matematyczny wciąż jest otwarty i pozwala myśleć o drugim miejscu. Do ostatniego meczu sezonu zespół pojedzie po zwycięstwo, bo jak zauważył, piłka widziała już nie takie rzeczy.
Artykuł powstał na podstawie relacji wideo L!VE Polska Lokalnie oraz opisu filmu na naszym kanale. Cytaty i wypowiedzi pochodzą z nagrania. Zauważyłeś błąd? Napisz: livelokalnie@icloud.com.
Organizujesz wydarzenie albo chcesz pokazać swoją gminę, jednostkę lub firmę? Nagramy i zmontujemy relację.
Zamów film