L!VE Lokalnie

SportL!VE Polska Lokalnie

Rajd Valvoline 2026: trudny odcinek w Lanckoronie, rodzinne emocje i życzliwi kibice

Trzy dni, setki kilometrów i mnóstwo emocji – tak wyglądał Rajd Valvoline 2026. Finałem był wymagający odcinek specjalny w Lanckoronie, a obok walki z czasem liczyli się ludzie, rodziny i atmosfera przy trasie.

Kadr z relacji: Rajd Valvoline 2026: trudny odcinek w Lanckoronie, rodzinne emocje i życzliwi kibice▶ Obejrzyj relację

Najdłuższy rajd sezonu i kultowy odcinek

Zawodnicy mówili o rajdzie jako o najdłuższym w tym roku, z ponad 150 km odcinków specjalnych. Podkreślali, że trasy były trudne, śliskie i techniczne, a warunki zmieniały się nawet z metra na metr: raz zakręt był czysty, a następny mocno zabrudzony, więc drogę trzeba było czytać na bieżąco.

Największe wrażenie zrobił odcinek w Lanckoronie, określany jako kultowy. Był długi, z ciasnymi ulicami, a jedna z załóg nazwała go najtrudniejszym, jaki w życiu przejechała. Nie wszystkim udało się dojechać do mety: część aut wypadła z trasy, a jednej załodze na dziewiątym kilometrze awaria pozbawiła płynu chłodniczego. Byli też tacy, którzy pierwszy przejazd wygrali w swojej klasie, a na kolejnym stracili kilka sekund przez opóźnione hamowanie. Organizatorzy zaś podkreślali, że takie odcinki powinny być trudne i nieprzewidywalne.

Ojciec i syn: debiut na najtrudniejszym rajdzie

Jedną z historii rajdu był debiut juniora w roli kierowcy, a jego ojciec pierwszy raz zasiadł obok jako pilot. Na co dzień rzadko się widują, bo dzielą ich obowiązki zawodowe, a rajd dał im wspólny czas w dobrych i trudnych momentach. Załoga stanęła na podium, zajmując trzecie miejsce w pierwszym starcie.

Ojciec przyznał, że jako tata jest z syna niesamowicie dumny. Rodzina i bliscy czekali na mecie i mocno wspierali załogę, a mama jednego z kierowców mówiła o szczególnych emocjach i dumie z „naszych chłopców”.

Mandacik za przekroczenie piękności

Rajd miał też lżejszy wątek. Gosia dostała od policjantów „mandacik” za przekroczenie piękności. Nagranie z tej sytuacji trafiło do internetu, a piosenka z nim związana nuciła się potem przez pół rajdu. Zawodnicy chwalili współpracę z miejscową policją i bardzo dobrą organizację imprezy.

Wysoko oceniono też kibiców: za liczne przybycie, banery, flary i życzliwość, także na dojazdówkach, gdzie machali i prosili o naklejki oraz autografy. Jak mówili uczestnicy, rajd wraca do dawnych lat, gdy przy odcinkach stały tłumy.

Rajd dla rodzin i mieszkańców

Zawodnicy zwracali uwagę, że odcinki w Myślenicach i na ulicach Wadowic to ukłon w stronę kibiców i mieszkańców, którzy przychodzą do centrum miasta zobaczyć ten sport. Dla wielu uczestników rajd to coś więcej niż ściganie: styl życia i przygoda dla całych rodzin.

Artykuł powstał na podstawie relacji wideo L!VE Polska Lokalnie oraz opisu filmu na naszym kanale. Cytaty i wypowiedzi pochodzą z nagrania. Zauważyłeś błąd? Napisz: livelokalnie@icloud.com.

Organizujesz wydarzenie albo chcesz pokazać swoją gminę, jednostkę lub firmę? Nagramy i zmontujemy relację.

Zamów film

← Wszystkie artykuły